Granica funkcji
Granica mówi, do czego zmierzają wartości funkcji, gdy argument zbliża się do danej liczby — nawet wtedy, gdy w samym tym punkcie funkcja nic nie przyjmuje. To pierwsze pojęcie analizy i fundament pochodnej.
Zanim zaczniesz
Ten temat opiera się na wcześniejszych zagadnieniach. Zanim zaczniesz, warto przerobić poniższe lekcje — dzięki nim wszystko pójdzie gładko:
- Odczytywanie własności z wykresuWykres pokazuje całą funkcję naraz: dziedzinę i zbiór wartości, miejsca zerowe, znak, przedziały monotoniczności i ekstremum. Naucz się odczytywać je z rysunku, zanim cokolwiek policzysz.
- Równania kwadratoweRównanie kwadratowe to równanie z niewiadomą w drugiej potędze. Poznaj postać ogólną, wyróżnik delta, wzory na pierwiastki, szybkie sposoby na równania niezupełne, wzory Viète i odczyt rozwiązań z paraboli.
Wszystkie wzory
Granica funkcji
wartości f(x) zbliżają się do g, gdy x zbliża się do x₀
Funkcja ciągła
wielomian, więc granica to zwykłe podstawienie
Symbol nieoznaczony 0/0
najpierw skróć wspólny czynnik, dopiero potem podstaw
Równe stopnie
iloraz współczynników przy najwyższej potędze
Niższy stopień licznika
mianownik rośnie szybciej, więc iloraz zanika
Granice jednostronne
granica istnieje tylko wtedy, gdy obie strony dają to samo
Wielkości zwykle nie interesują nas w jednym punkcie, tylko w drodze do niego. Granica opisuje właśnie to: do jakiej liczby zmierzają wartości , gdy argument zbliża się do — przy czym samego punktu nigdy nie bierzemy pod uwagę.
Czytamy: „granica funkcji przy dążącym do równa się ". Zwróć uwagę, że w tym zdaniu nie pada słowo „wartość" — i to nie jest przypadek.
Gdy wystarczy podstawić
Dla funkcji ciągłej — a wielomian jest ciągły w każdym punkcie — granica jest po prostu wartością:
Dlatego : nie ma tu żadnej sztuczki, wykres nie ma w tym miejscu ani dziury, ani skoku, więc „dążenie do" i „bycie w" dają to samo. Tak liczy się większość granic, jakie spotkasz — i dlatego warto najpierw spróbować podstawić.
Kłopot zaczyna się dopiero wtedy, gdy podstawienie daje coś bez sensu.
Symbol nieoznaczony 0/0
Spójrz na funkcję
Dla mianownik jest zerem, więc funkcja nie ma tam wartości — jej dziedziną są wszystkie liczby poza dwójką. Podstawienie daje , czyli nic. A jednak wykres wygląda tak:
Bo dla każdego wolno skrócić wspólny czynnik:
Granica nie zagląda do punktu , więc to skrócenie jest w pełni legalne:
Symbol nazywamy nieoznaczonym dokładnie dlatego, że sam z siebie nic nie znaczy: inne dwie funkcje dające w tym punkcie mogą mieć granicę , albo żadną. To nie wynik, tylko informacja, że rachunek trzeba przeprowadzić inaczej.
Granice w nieskończoności
Drugie pytanie, jakie stawiamy funkcji, brzmi: co się z nią dzieje, gdy argument rośnie bez końca? Dla funkcji wymiernej rozstrzyga to porównanie stopni.
Przy równych stopniach liczy się tylko iloraz współczynników przy najwyższej potędze — reszta wyrazów rośnie za wolno, żeby cokolwiek zmienić:
Gdy stopień licznika jest niższy, mianownik rośnie szybciej i iloraz zanika:
Formalnie robimy to samo w obu przypadkach: dzielimy licznik i mianownik przez najwyższą potęgę mianownika i korzystamy z tego, że .
Granice jednostronne
Do punktu można dojść z dwóch stron — i czasem to robi różnicę. Granica lewostronna bierze pod uwagę tylko argumenty mniejsze od , prawostronna tylko większe:
Granica zwykła istnieje dokładnie wtedy, gdy obie jednostronne istnieją i są sobie równe:
Kiedy granicy nie ma
Najczystszy przykład to w zerze:
Z prawej strony wartości rosną nieograniczenie, z lewej maleją nieograniczenie:
Takie granice nazywamy niewłaściwymi. Zapis z nie oznacza, że granicą jest jakaś liczba — to skrótowy opis zachowania „rośnie bez ograniczenia". A ponieważ obie strony uciekają w przeciwne strony, granica nie istnieje.
Trzy typowe sytuacje, w których granicy nie ma:
- różne granice jednostronne — funkcja skacze, jak przy zmianie taryfy o północy;
- ucieczka w przeciwne nieskończoności — przypadek powyżej;
- oscylacja — wartości bez końca się wahają i nie ustalają kierunku.
Po co nam granica
Bo jest jedynym narzędziem, które radzi sobie z pytaniem „ile wynosi zmiana w punkcie". Iloraz różnicowy — wyrażenie, z którego za chwilę powstanie pochodna — dla coraz mniejszych odstępów zmierza do , więc bez granicy nie da się go policzyć w ogóle.
Dokładnie ten sam mechanizm sprawia, że pole pod krzywą można podzielić na coraz cieńsze paski i przejść do granicy — a wtedy suma pól prostokątów staje się całką. Obie kolejne lekcje tej ścieżki stoją więc na tym jednym pojęciu.
Ćwiczenia
Zadania obejmują trzy sytuacje z tej lekcji: granicę wielomianu (czyli zwykłe podstawienie), symbol wymagający skrócenia oraz granicę w nieskończoności. Wszystkie mają skończone wyniki, więc odpowiedzią jest zawsze liczba — przypadki z i „granica nie istnieje" rozstrzygasz rozumowaniem, nie wpisywaniem.
Ćwiczenia
Rozwiąż zestaw zadań — trudność rośnie z każdym kolejnym. Na końcu zobaczysz wynik i listę pomyłek do powtórki.
Częste błędy
- Traktowanie 0/0 jako wyniku — to symbol nieoznaczony, czyli polecenie „policz inaczej", a nie liczba.
- Mylenie granicy z wartością — funkcja może nie mieć w punkcie wartości, a mimo to mieć granicę.
- Podstawianie ∞ do wzoru — nieskończoność nie jest liczbą; porównujemy stopnie albo dzielimy przez najwyższą potęgę.
- Uznanie granicy za istniejącą po sprawdzeniu jednej strony — obie jednostronne muszą być równe.
- Skracanie bez rozkładu na czynniki — w nie wolno skrócić samych „x"; najpierw rozkład, potem skrócenie.
- Zapisanie granicy niewłaściwej jako liczby — to opis zachowania, a nie wynik do wpisania w odpowiedzi.
Karta wzorów
Temat: Granica funkcji
Granica funkcji
wartości f(x) zbliżają się do g, gdy x zbliża się do x₀
Funkcja ciągła
wielomian, więc granica to zwykłe podstawienie
Symbol nieoznaczony 0/0
najpierw skróć wspólny czynnik, dopiero potem podstaw
Równe stopnie
iloraz współczynników przy najwyższej potędze
Niższy stopień licznika
mianownik rośnie szybciej, więc iloraz zanika
Granice jednostronne
granica istnieje tylko wtedy, gdy obie strony dają to samo
